środa, 13 marca 2013

Z cynamonem - ćevap, kebab

Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca
nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące.
Tylko zimno i pada i zimno i pada na to miejsce w środku Europy..
Kazik, 4 pokoje

Tylko zimno i pada i znów ciepłą masę powietrza znad Morza Śródziemnego od arktycznej z północy rozdziela wszerz Polski front atmosferyczny czyli jak to mówią - miłe złego początki? Irracjonalny optymizm związany z kilkoma dniami marcowego słońca i ciepła c h w i l o w o minął chyba już wszystkim - znów mamy zimę! Na szczęście mamy też kalendarze i jakby nie było - za tydzień już wiosna, to pewne! Przecież przyjdzie :-)

A że c h w i l o w o znów zimno i pada i zimno i pada, wraca ochota na zimowe dania, wraca ochota by zjeść coś mięsnego, coś rozgrzewającego, aromatycznego - ochota na taki np. ćevap. Ćevap znam z kraju, który z kolei mam szczęście znać dobrze tylko w ciepłe pory roku, w tym miejscu w środku Europy jest to jednak dla mnie potrawa wybitnie zimowa.

Ćevap, czyli po prostu kebab. Oszczędzę tu Czytelnikom wywodów na temat zmiękczania głoski k w językach słowiańskich, usprawiedliwiam jedynie dodatek cynamonu w ćevapie, który na Bałkanach jest raczej cebulowy a nie jak bliskowschodni kebab - który bywa cynamonowy właśnie. Nie pamiętam już gdzie po raz pierwszy spotkałam się z tym cynamonem w kebabach, wiem jednak że właśnie wtedy na prawdę polubiłam cynamon - w daniach mięsnych oczywiście, w słodkim nadal nie przejdzie ;-)

Tradycyjnie ćevap (a właściwie ćevapčići) podaje się na Bałkanach z lepinją (płaski chleb podobny do pity) i surową, drobno posiekaną cebulą, często również z kajmakiem, najlepiej dobrze dojrzałym, słonawym. Kotleciki z mielonej wołowiny (bądź baraniny z dodatkiem innych mięs, w Serbii również wieprzowiny) piecze się na grillu, zbierając w czasie pieczenia sok skapujący z mięsa. Sokiem* tym obficie skrapia się środek przekrojonej na pół lepinji, po czym tuż przed podaniem szybko zapieka się ją na grillu - po cichu powiem, że ta bułka to chyba najlepsza część dania ;-) W każdym razie - w tak przygotowanej lepinji układamy cebulę i ćevapčići.
Do masy na ćevap nie wbija się jajek, koneserzy radzą jednak dodać, podobnie jak do tatara, odrobinę wody, gotowe ćevapčići mają wówczas delikatniejszą strukturę. Ja najbardziej lubię ćevap z cynamonową nutą i na taki dziś zapraszam.

Ćevap, kebab - ze wspomnień i Aliji Lakšića Tradicijonalnog bosanskog kulinarstva:

400 g wołowiny (chudej)
pęczek natki pietruszki (płaskiej)
1 płaska łyżeczka zmielonego cynamonu
sól
pieprz czarny
+ opcjonalnie: kilka łyżek wody mineralnej 

Mięso zmielić dwukrotnie, za drugim razem wraz z natką, doprawić, dobrze wyrobić, odstawić na pół godziny. Ponownie lekko wyrobić, dodać wodę. Z mięsa formować niewielkie "podłużne kulki", piec pod grillem w piekarniku, na patelni grillowej lub po prostu na grillu - z każdej strony jakieś 3 minuty (ma być mocno ciemne na zewnątrz a delikatne w środku). Podajemy z płaskim chlebem (przygotowanym jak w opisie powyżej) oraz posiekaną cebulką. Gdy zimno i pada - szybciutko, bo niedługo wiosna, mówię Wam! :-)

*z powodzeniem można go zastąpić odrobiną aromatycznego wywaru, z warzyw choćby.

P.S. Dzisiejsza notka i życzenia słońca bez końca, za oknem i w sercu przede wszystkim z dedykacją dla tych, którzy dziś mają swoje święto - Basiu, Wiciu - uścisków moc urodzinowych :-)

11 komentarzy:

eMajdak pisze...

I ja się dołączam do życzeń! Szkoda, że na żywo nie można uściskać naszej Basi, ale wirtualne równie z serca płyną.
Monia Ty już wspominałaś o tym cynamonie w mięsie prawda? Dobrze pamiętam? :)
To trochę jakby dodać przyprawę 5 smaków. Z kurczakiem idealnie dobrana para :)
:*

monika pisze...

Polcia, my jeszcze musimy Basi tą bezę upiec :)))
Wspominałam na pewno, bo ja zawsze jak mówie o cynamonie to dodaje ze cynamon to tylko do kebabów ;) Spróbuj Ewelinka, jeszcze jak mówisz żeś mięsna to koniecznie :)
Buziak duży :*

eMajdak pisze...

Mięsna z dziada pradziada! :)
W ogóle to chyba w sobotę zahaczymy o kebabownię w Lozannie :) W ramach obiadu ma się rozumieć ;)
Upieczemy!! Zabrakło mi 1 dnia na pogaduchy z Wami, więc nie ma żartów musimy jakoś nadrobić ;)

monika pisze...

No dokładnie Ewelinka, takiego 1 dnia na spokojne pogaduchy o wszystkim zabrakło, nie? Nadrobimy, póki co możemy via skype a i na żywo coś wykombinujemy! No i ta beza :))):*

Majana pisze...

Ten cynamon do mięsa to ciekawa sprawa, muszę spróbować. :)
pysznie wygląda ten kebab Moniś:)
Pozdrowionka Kochana :)

ewelajna pisze...

ćevapčići, Moni Droga to pyszota jest - w Chorwacji nr jeden jak dla mnie:). Najlepsze z sałata MIJESZANĄ...:).
A z tą wiosną to WIERZYĆ tylko pozostaje, bo dziś zaserwowano nam MINUS 13. Irracjonalny optymizm... - eee on racjonalny był, bo termometry pokazywały 15 stopni...:)

monika pisze...

Majana > musisz, musisz :) A właściwie to nie musisz, ale na pewno nie pożałujesz :))) Ściskam Madzia :*

ewelajna > Ewelina, no to cieszę się strasznie że jak już raz napisałam o mięsie to trafiłam w numer 1 :))) Przyjdzie ta wiosna, przyjdzie, zawsze przychodzi! ;)

Anoushka pisze...

Widzę, że u Ciebie cynamon również rządzi ;) Ja dodaję do sosu pomidorowego i do jagnięciny :)
A tak poza tym to uwielbiam tego rodzaju przepisy - uwielbiam robić i jeść :)
:*

grazyna pisze...

I mnie taki kebab cynamonowy kusi - muszę zrobić koniecznie, bo twój super wygląda :)
I ja dołączam do życzeń dla Basi :)

monika pisze...

Anoushka > Ja jeszcze do rosołu ;) Ze słodkich z cynamonem to jedynie to: http://przy-stole.blogspot.com/2012/03/limun-meze.html - o ile cytrynę można nazwać słodką ;) A sos pomidorowy z cynamonem - zapamiętuję!
:*

grazyna > i super smakuje, zaręczam :)

oczko (aka zemfiroczka) pisze...

Tydzień minął, a wiosna tymczasem tylko na papierze. Ale jakoś mnie to nie martwi. Dzisiaj jest fajne słońce, z którego skwapliwie korzysta Pan Kot :)

Z tym kajmakiem to niezła sprawa, aż poszłam za linkiem, bo mi się wierzyć nie chciało, że to aż tak na słodko hihi ;) Ale cynamon pasuje mi bardzo ;)

ściskam ciepło i wiosennie