sobota, 17 kwietnia 2010

Tarta - z cytrynami i crema di mascarpone

Dziś tak na szybko i trochę z doskoku, ale weekend bez ciasta? Nie może być! :-)
Jakiś czas temu, przeglądając w księgarni książki kucharskie, trafiłam na przepis, który mnie bardzo zaciekawił, zawierał bowiem wszystko co lubię - cytryny, kandyzowane owoce, mascarpone, kruche ciasto i mnóstwo przypraw. Książki jednak nie kupiłam, przepis wyleciał mi z głowy (zresztą po dłuższym zastanowieniu doszłam do wniosku, że upieczone z niego ciasto dałoby się zapewne opisać słowami "przerost formy nad treścią"..), ale pomysł na połączenie cytryn z mascarpone pozostał i przy okazji wizyty przemiłego gościa (Gościu - :-) ), wreszcie doczekał się realizacji.
Jeśli cytryny to oczywiście tarta z Moich wypieków - ulubiona, bo maksymalnie cytrynowa (zmieniam tylko spód). Z mascarpone też wiele nie kombinowałam - jak wiadomo, klasyka sprawdza się zawsze i wszędzie, więc crema di mascarpone i wszystko jasne! Niektórzy twierdzą, że głównymi składnikami tego ciasta są: kalorie, cholesterol i salmonella.. I niech sobie twierdzą ;-) Raz na jakiś czas można, a jajka, masło i śmietana są dla ludzi, czyż nie?
Inne pomysły na cytryny i pyszny serek - spód z kruchego ciasta, cienka warstwa lemon curd i więcej crema di mascarpone, a może kruchy spód ze startą skórką cytrynową i jeszcze więcej kremu? Coś czuję, że ostatnia wersja znajdzie najwięcej zwolenników.. ;-)
Zapraszam na tartę i dobrej niedzieli życzę :)Spód:
2 szkl. mąki
1 szkl. cukru pudru (w tym kilka łyżek cukru pudru z wanilią)
2-3 żółtka
100 g masła
Masa cytrynowa:
5 jajek
120 g drobnego cukru
200 ml kremówki
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
skórka otarta z 2 cytryny (sparzonych i wyszorowanych albo eko)
150 ml soku z cytryny
Crema di mascarpone:
2 żółtka
50-70 g cukru pudru
250 g mascarpone
kieliszek rumu lub likieru lub likierowego wina (u mnie rum)
Kruche ciasto zagnieść, odłożyć do lodówki na min. 1/2 h. Składniki na masę zmiksować lub wymieszać łyżką (dorotus radzi miksować, ja mikserem ucieram tylko żółtka z cukrem, dodaję pozostałe składniki i mieszam łyżką, bo masa jest bardzo rzadka i miksowana ląduje na ścianach). Formę na tartę (21 cm) natłuścić, wyłożyć ciastem, przykryć papierem do pieczenia wysypanym fasolą, wstawić do nagrzanego do 200'C piekarnika. Piec 15 min., zdjąć papier i fasolki, dopiekać jeszcze ok. 5 min. Obniżyć temperaturę do 180'C, na ciasto wylać masę cytrynową, zapiekać ok. 30-35 min. Żółtka na krem i cukier puder utrzeć do białości, dodać rum, wymieszać, dodać mascarpone, wymieszać, odstawić do lodówki aż do ostygnięcia tarty. Krem wyłożyć na tartę, całość schłodzić min. kilka - kilkanaście godzin.
Smacznego!


14 komentarzy:

asieja pisze...

a u mnie to jednak był weekend bez ciasta..
cudna ta cytrynowa masa!
no i cała tarta taka słoneczna

Bea pisze...

O taaak! Jestem jak najbardziej ZA crema di mascarpone, w kazdej postaci - cytrynowej tez ;))
Ten krem wyglada o-b-l-e-d-n-i-e moja droga! Pewnie bedzie mi sie snil dzis w nocy ;)

Pozdrawiam serdezcnie!

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Witam, wspaniała tarta. Zdecydowanie moje smaki. Ja korzystałam dotychczas z innego przepisu na tartę cytrynową, ale pora na zmiany! Pozdrawiam serdecznie:)

gin pisze...

Mój weekend jest na razie z bułeczkami, ale i na ciasto przyjdzie czas. W końcu jest jeszcze niedziela :)

A tarta wygląda bardzo apetycznie :)

cooking Marta pisze...

Zbieram przepisy na tartę cytrynową szukając tej, ktora bedzie najbardziej mi pasowala, ta z pewnoscia niedlugo zagosci na moim stole :)

monika pisze...

asieja > Dziękuję! Powiem Ci, że u mnie też nie w każdy weekend ciasto jest, ale jakoś tak mi pasuje - ciasto do weekendu i weekend do ciasta ;-)
Bea > To chyba słodkie sny, nie? :-) Dziękuję pięknie i pozdrawiam miłośniczkę kremowego smakołyku :-)))
Anna-Maria > tę mogę szczerze polecić - moja ulubiona cytrynowa :-)))
gin > O, i takie podejście to rozumiem :-) u mnie zamiast bułeczek chleb :-)))
cooking Marta > no to się bardzo cieszę że akurat trafiłam z przepisem :) Ta jest baaardzo cytrynowa, mocno kwaskowa, ja akurat takie lubię, mam nadzieję, że i Tobie przypadnie do gustu :-)))
Pozdrawiam niedzielnie, słonecznie :-)))

viridianka pisze...

tartę pamiętam jak piekłam już dość długi czas temu, niestety mnie nie zachwyciła bo była straszliwie kwaśna, co nam do gustu nie przypadło - no ale my tacy anty-cytrynowi ciut jesteśmy (;
za to bardzo podoba mi się krem na bazie mascarpone, uwielbiam ten serek i jak nic muszę takiej wersji spróbować.

pozdrawiam!

Tilianara pisze...

U mnie weekend był bez ciasta, więc wpraszam się do ciebie na kawałeczek :)

monika pisze...

viridianka > no to prawda, ona jest mocno kwaskowa, ja takiej szukałam właśnie, ale wiadomo - każdemu co innego smakuje :) Krem w każdym razie nie jest kwaśny :)))
Tili > a proszę, proszę, częstuj się :)))

zemfiroczka pisze...

Weź mi też tak posłodź weekend, coooooo? ;)

buruuberii pisze...

Monika, Twoja opowiesc przypomina mi od razu "Lemon Sabayon-Pine Nut Tart with Honeyed Mascarpone Cream" - zachwycilam sie, a potem pomyslalam to co Ty i planowanie zakonczylo sie wykonaniem crema di mascapone i zjedzeniem go z kruchymi ciasteczkami :-))

Ze tez znajdzie sie fanka tego kremu, to nawet nie liczylam, wszystcy tylko ti-ra-mi-su :D Jeszcze do tego skorka... Oj, juz nie zanudzam!

PS. Nie wierze, ze to juz jutro :D

buruuberii pisze...

A co tam, musze dodac, ze kalorie, cholesterol a przede wszystkim salmonelle uwielbiam :D
Namowilas mnie Monika na tarte cytrynowa, wieki jej nie pieklam, no to mam przepis do wyprobowania!

monika pisze...

Oczku drogi > weekendu nie zdążyłam, ale może przyszły posłodzę, co? Będzie dobrze? :-)))
Basia > no tu to nawet nazwa jest niesamowita :D Tyraj-misiu dla mnie może być, ale krem to jest dopiero to, z kruchymi ciasteczkami poezja, tylko żeby jeszcze starta skórka z cytryny w ciasteczkach była .. :) No i co do salmonelli to już wiemy, że się zgadzamy :-)
Super, że chcesz upiec tartę, mam nadzieję, że Wam posmakuje, ale Wy się chyba kwaskowego nie boicie, nie? :-)
:**

buruuberii pisze...

Oj Ty wiesz Monika co dobre, crema di mas z kruchymi ciasteczkami to jest to! Masz mysl, zrobie kruche ze skorka cytrynowa, chyba to nawet szybciej niz tarte, ale pomysl Twoj, a jakze :-)
Usciski!